chwilowka

Sobotnie popołudnie, 31 stycznia br., minęło zupełnie inaczej niż zawsze. Tego dnia całą wspólnotą seminaryjną udaliśmy się na kulig do gospodarstwa agroturystycznego Pana Janusza Kojrysa. Trasa kuligu liczyła około 2 km i przebiegała przez las. Śmiechu i radości było co niemiara. Na końcu trasy czekała nas kolacja – kiełbaski prosto z ogniska, karkówka, swojskiego wyrobu smalec z chlebem oraz gorąca herbata z malinami i cytryną.  Oczywiście nie mogło zabraknąć tradycyjnego obrzucania się śnieżkami. Trochę  zziębnięci, zmęczeni, ale pełni radości, powróciliśmy tą samą trasą do naszego seminarium.