Kolejny mecz eliminacji do Mistrzostw Polski Wyższych Seminariów Duchownych przyszło nam rozegrać na własnym boisku. Po grudniowy zwycięstwie nad drużyną z Ełku, tym razem naszymi rywalami byli alumni z Pelplina. W ubiegłym sezonie w fazie grupowej również spotkaliśmy się z klerykami z Pomorza, wtedy mecz zakończył się wynikiem 3:0 na naszą korzyść. Jak było w tym roku?

Do meczu podeszliśmy bardzo spokojnie. Mieliśmy w głowie ubiegłoroczne zwycięstwo, poza tym przewaga własnego boiska też robi swoje. Nadszedł czas na rozgrzewkę, powitania, ostatnie wskazówki trenerskie i już w uszach świszczał pierwszy gwizdek. Po obu stronach boiska można było zaobserwować wspaniale wyprowadzone akcje i efektowne ataki, jednak to hozjańska drużyna okazała się w pierwszym secie lepsza. W drugiej partii pelpliniacy stawiali większy opór, jednak kolejny raz musieli uznać wyższość naszej ekipy. Już powoli witaliśmy się ze zwycięstwem i ostatniego seta rozpoczęliśmy z dużą pewnością siebie. Do naszej gry wkradł się chaos i goście szybko odskoczyli o kilka oczek. Po jednej z przerw technicznych sytuacja po naszej stronie boiska zaczęła się uspokajać i dogoniliśmy przeciwników rozpoczynając emocjonującą grę na przewagi, którą niestety wygrali klerycy z Pelplina. Było 2:1 i nie mogliśmy dopuścić do tego, aby oddać punkty gościom. W czwartym secie zagraliśmy „swoje”, co zaowocowało szybkim dobiciem do upragnionego 25. oczka. Przez cały mecz oczywiście nie zabrakło niezawodnych kibiców – naszych przełożonych i braci alumnów, którzy dopingowali nas i tworzyli wspaniałą atmosferę, za co serdecznie im dziękujemy.

Pojedynek z Pelplinem przeszedł do historii. Czeka nas jeszcze mecz z alumnami gdańskiego seminarium, który będzie decydował o tym, która z drużyn wyjdzie z grupy i pojedzie w maju na finały Mistrzostw do Katowic. Trzymajcie za nas kciuki!