Zgodnie z kalendarzem rozgrywek Mistrzostw Polski Seminariów Duchownych w siatkówkę w ostatnim meczu grupowym przyszło nam grać z alumnami Gdańskiego Seminarium Duchownego. Wyniki poprzednich kolejek spowodowały, że wygranie tego pojedynku dawało awans do turnieju finałowego. Dodatkowym smaczkiem był pamiętny ubiegłoroczny mecz, kiedy po pięknej walce i zażartych bojach pokonaliśmy gdańszczan 3:1. Dlatego zmotywowani, ale też szczęśliwi z kolejnej okazji do sportowego spotkania z braćmi w powołaniu, wyruszyliśmy do Gdańska w czwartek, 23 marca. Po przyjeździe wspólnie zjedliśmy obiad, a następnie udaliśmy się na salę sportową gdańskiego AWFiS-u, gdzie trenują i rozgrywają swoje mecze klerycy GSD.

Po rozgrzewce i ustaleniu kwestii technicznych zabrzmiał pierwszy gwizdek. Rozpoczęliśmy skupieni, zmotywowani, ale również bardzo pozytywnie nastawieni. Cieszyliśmy się grą, budowaliśmy się swoimi dobrymi akcjami i nakręcaliśmy pozytywnie, nawet po stracie punktu. Skutek był taki, że w drugiej połowie pierwszego seta wyrobiliśmy przewagę, którą spokojnie utrzymaliśmy. Na tej pozytywnej fali rozegraliśmy także drugiego seta, szybciej zdobywając kilka punktów więcej, dzięki czemu na boisku pojawili się wszyscy zawodnicy. Oba sety wygraliśmy wynikiem 25:19.

Początek trzeciej partii nie zapowiadał kłopotów, graliśmy punkt za punkt aż do dziesiątego „oczka”. Potem zrobiliśmy kilka błędów, gdańszczanie z kolei wykonali parę dobrych akcji i pozwoliliśmy im się rozkręcić. Po czasie dla naszej drużyny rzuciliśmy swoje siły do odrabiania strat, ale rozpędzeni przeciwnicy nie pozwolili nam na zbyt wiele i tym razem my przegraliśmy 19:25. Kolejny raz trzeci set był dla nas trudny, ale może takiego impulsu potrzebowaliśmy. Czwarty set od początku był bardzo wyrównany. My czuliśmy, że możemy wrócić na swój poziom gry i zakończyć mecz, klerycy z Gdańska z kolei, nie mając nic do stracenia, ambitnie walczyli o przedłużenie tej walki. Poskutkowało to dobrymi akcjami i ciekawymi wymianami. Podbudowani dobrymi zagrywkami w końcówce odskoczyliśmy i już nie pozwoliliśmy sobie na stresującą końcówkę – wygraliśmy do 21 i cały mecz 3:1.

Po rozegranym meczu spędziliśmy jeszcze wspólnie czas w budynku seminaryjnym, mając czas na kawę i wspólne rozmowy. To zawsze bardzo miły akcent naszych wspólnych spotkań, już poza rywalizacją, za to w bardzo pozytywnej atmosferze.

Wynik ten daje nam awans na Final Four, które odbędzie się na początku maja, w tym roku w Katowicach. Jest to kolejny sukces naszej kleryckiej drużyny, drugi rok z rzędu pojedziemy walczyć o złote medale Mistrzostw Polski! Potwierdziliśmy swój poziom na północy Polski, teraz postaramy się powalczyć na południu!